Curry z kurczakiem i bananami

Curry z kurczakiem i bananami

Kolejne wyzwanie rzucone przez mężczyznę mojego. Schemat prosty: on wybiera się na zakupy i kupuje składniki które miałby ochotę zjeść, a moim zadaniem jest połączyć to w jedną całość. Zadanie może nawet nie takie trudne z tym, że mój oblubieniec nie posiada wyobraźni kulinarnej, a co więcej jest złośliwy. Jak tak popatrzyłam na to co dostałam tym razem pomyślałam o trochę szalonym kurczaku spoglądającym w stronę Azji.

Dar- czerwoną paprykę pokroiłam w kostkę to samo zrobiłam z dwoma papryczkami chilli. Pół kilo pieczarek pokroiłam w dosyć grube plastry a cebulę w piórka, rozgniotłam też 4 niewielkie ząbki czosnku. Wszystko to wrzuciłam do naczynia żaroodpornego, skropiłam oliwą, oprószyłam solą i zapiekałam w 180 s, aż wszystko będzie rumiane i miękkie.  Pokrojonego w kostkę kurczaka obtoczyłam delikatnie w mieszance mąki, kuminu, tymianku, wędzonej papryki, gałki muszkatołowej i curry. Delikatnie go obsmażyłam, a następnie wrzuciłam do piekarnika na kilka minut żeby doszedł w sokach wcześniej odsączonych z pieczonych warzyw. Teraz czas na łączenie wszystkiego; do woka wrzucam warzywa, dokładnie rozgniatam nożem ząbki czosnku, wrzucam kurczaka, zalewam mleczkiem kokosowym i śmietaną. Doprawiłam do smaku przyprawami, których użyłam do panierowania kurczaka. Teraz jeszcze składnik nieco zaskakujący: . Żeby spełnić zasady musiałam go dodać, dlatego też lekko opiekłam 4 banany w piekarniku, a następnie pokroiłam w plastry i wrzuciłam do curry.

Sama nie do końca byłam przekonana do tego połączenia, jednak okazało się zaskakująco smaczne i powróci  pewnie do nas kiedyś



KOMENTARZE