Kanapka ze stekiem i paprykową salsą

Kanapka ze stekiem i paprykową salsą

Kanapki to zazwyczaj propozycje śniadaniowe. Ta może być nawet wyborem obiadowym. Przygotowanym z premedytacją lub sposobem na sycące zagospodarowanie resztek jakie nam pozostały.

W tym wypadku podstawę kanapki stanowi wynalazek, jaki znalazłam w Złotej Księdze Kucharskiej, nazywający się „australijski chleb z buszu”. Przepis na niego znajdzie się tutaj w najbliższym czasie. Równie dobrze co domowe pieczywo sprawdzi się np. ciabatta.

Jedną z kromek smarujemy niewielką ilością chrzanu natomiast drugą podobną ilością ostrej musztardy, w moim wypadku tradycyjnej angielskiej.

Na dolną kromkę wykładamy kiełki rzodkiewki skropione wcześniej niewielką ilości soku z cytryny. Kiełki rzodkiewki dodadzą kanapce charakteru i trochę podkręcą smak. Jeśli ktoś woli łagodniejszą wersję może zastąpić je np. sałatą.

Gwiazdą kanapki jest oczywiście mięcho. W tym wypadku to stek wołowy z rostbefu o grubości ok. 2-3 cm (ok. 200g) Ważne żeby mięso miało temperaturę pokojową. Po umyciu należy oprószyć je solą i pieprzem oraz skropić oliwą. Następnie wyłożyć na rozgrzaną patelnię i smażyć z każdej strony ok. 3-4 minut by uzyskać tzw. medium-rare lub 4-5 minut by uzyskać tzw. medium. W smażeniu steków niezwykle istotne jest by mięso było pięknie przyrumienione z zewnątrz i soczyste w środku. Dlatego w trakcie smażenia warto polewać mięso tłuszczem, nie wolno go nakłuwać ani dociskać do patelni. Aby nadać mu delikatnego smaku warto wrzucić na tę sama patelnię ząbek czosnku i gałązkę rozmarynu. Grzechem śmiertelnym jest pokrojenie mięsa tuż po zdjęciu z patelni, aby ustabilizować w nim soki musi ono koniecznie odpocząć na talerzu. W przypadku steków medium powinno być to ok. 6-7 minut. Koniecznie zachowajcie soki które w tym czasie wypłyną z mięsa – warto wykorzystać je jako sos.

Na pokrojonym mięsie układamy kilka krążków cienko pokrojonej cebuli

Zwieńczeniem kanapki jest salsa z papryki na trzy sposoby.Będziemy potrzebować do niej 1 surowej papryki, 1 papryki marynowanej i 1 papryki ugrillowanej w piekarniku.  

Najwięcej zachodu będzie z tą ostatnią dlatego od niej zacznijmy. Podobnie jak w TYM PRZEPISIE pozbywamy się z niej ogonków i pestek, a następnie skrapiamy oliwą i wkładamy do rozgrzanego piekarnika. Obracamy kilka razy, tak żeby skórka przypiekła się równomiernie z każdej strony. I nawet nie trzeba się martwić jeśli gdzieniegdzie stanie się czarna bo i tak wszystko za chwilkę zdejmiemy. A jeśli już przy tym jesteśmy to po wyjęciu z piekarnika, przełóżmy paprykę do miseczki i przykryjmy ją na ok. 5 minut. Wtedy skórka praktycznie sama zejdzie.

Wszystkie rodzaje papryki drobno ze sobą siekamy, dodajemy do nich też posiekaną natkę pietruszki, sól, pieprz i ząbek czosnku, który smażył się razem ze stekiem. Wszystko dokładnie siekamy, tak by uzyskać niewielkie kawałki.

Wykładamy na mięso i nasza obiadowa kanapka gotowa.



KOMENTARZE