Młode ziemniaczki z pikantnym masłem czosnkowym

Młode ziemniaczki z pikantnym masłem czosnkowym

Młode ziemniaczki są dobre, bo są młode i dobre ;) No dobra, znajdzie się ktoś gotowy polemizować z tą karkołomną tezą? Bo ja nie mam argumentów żeby ją obalić. Tak faktycznie jest. Co roku wyczekuję momentu kiedy pojawią się w sklepach i na straganach, a potem z największą lubością wybieram te absolutnie najmniejsze i najbardziej okrągłe. Sprawia mi to wielką frajdę.

A potem można już jeść! W zasadzie nie trzeba robić z nimi nic. Nawet obierać nie trzeba. I tak są pyszne. Za to je kocham, bo zawsze kiedy mam nawał pracy (a latem zdarza się to najczęściej) wystarczy kilka dodatków i już można stworzyć szybki posiłek. Dzisiaj jedna z moich ulubionych wersji – z pikantnym masłem.

Zabierzcie je na rodzinnego grilla, a nagle kiełbaski zejdą na drugi plan. Z resztą przekonacie się sami

Młode ziemniaczki z pikantnym masłem czosnkowym

 

Potrzebujemy:

  • 0,5 kg młodych ziemniaków
  • 2 łyżki masła
  • pół pęczka pietruszki
  • 2 średniej wielkości ząbki czosnku
  • 1 papryczka chilli (lubiący ostrość mogą dodać dwie)
  • sól, pieprz

Ziemniaki dokładnie myjemy, nie musimy obierać ich ze skórki. Gotujemy w całości w osolonej wodzie, do momentu aż będą miękkie.

Gdy ziemniaki będą ugotowane, w garnuszku rozpuszczamy masło. Do zupełnie rozpuszczonego tłuszczu dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek oraz drobniutko posiekaną papryczkę chilli. Smażymy dosłownie pół minuty, tylko tyle, aby czosnek i papryczka puściły smak i zapach, ale się nie przysmażyły.

Taką mieszanką polewamy odcedzone ziemniaki. Posypujemy posiekaną pietruszką i dokładnie mieszamy. Natychmiast podajemy.

Masło możecie przygotować wcześniej, lub w większej ilości, którą będziecie potem zużywać wedle uznania. Po schłodzeniu najlepiej przechowywać je w zamkniętym słoiczku w lodówce. Jeśli chcecie zabrać je ze sobą w plener masło podgrzejcie w odpowiednim naczyniu na grillu. Będzie smakować równie pysznie co świeżo zrobione :)



KOMENTARZE