Wieprzowina z jabłkami w cydrowym sosie

Wieprzowina z jabłkami w cydrowym sosie

Kiedy podczas porannych zakupów do Waszego koszyka zamiast jogurtu wpada cydr możecie się spodziewać, że to będzie dobry dzień ;) Przynajmniej w moim przypadku tak właśnie było. Powiem Wam też, że nie mogłam dokonać lepszego wyboru. To danie chodziło za mną już od dłuższego czasu, ale nie spodziewałam się jak pyszne będzie.

Nie od dziś wiadomo, że wieprzowina doskonale łączy się z jabłkami. Cydr wydaje się być logicznym dopełnieniem tej kombinacji. Muszę przyznać, że sos jaki powstał na jego bazie jest obłędny i nie miałabym nic przeciwko gdyby ktoś zamiast obiadu podał mi sporą miseczkę, zawierającą sos z cydru. Następnym razem gdy kupicie cydr nie wypijajcie go od razu. Zróbcie to danie, a resztą cydru wznieście przy nim toast.

Schab z jabłkami w sosie z cydru

Potrzebujemy (2 porcje):

  • 4 niezbyt grube kotlety ze schabu (grubości ok. 1 cm)
  • 2 duże, lekko kwaśne jabłka
  • sok z połówki cytryny
  • spora szczypta soli i białeg pieprzu
  • pół pęczka natki pietruszki
  • ok. 0,5 litra cydru
  • olej do smażenia
  • łyżka masła

Dodatkowo:

  • kilka liści sałaty lodowej
  • łyżka octu balsamicznego
  • łyżka cydru
  • łyżka oliwy z oliwek

 

Ze schabu odkrajamy nadmiar tłuszczu. Kotletów nie rozbijamy. Zalewamy je cydrem i odstawiamy w chłodne miejsce na conajmniej 3-4 godziny (mogą też moczyć się przez noc). Po wyjęciu z cydru schab będzie na tyle miękki, że będziecie mogli go lekko rozbić palcami (trochę tak jakbyście formowali ciasto na niewielkie pizze – naciskając obracamy dookoła, zaczynamy od środka i kierujemy się ku brzegom).

Na patelni rozgrzewamy olej. Przed wrzuceniem na patelnię kotlety oprószamy solą i pieprzem (nie panierujemy ich w żaden sposób). Następnie smażymy je szybko z każdej strony tak aby nabrały złocistego koloru. Ponieważ kotlety są cienkie nie potrzebują dużo czasu. Uważajcie żeby ich nie wysuszyć. Następnie kotlety zdejmujemy z patelni.

Jabłka kroimy w ósemki. Skrapiamy je sokiem z cytryny, aby nie ściemniały.  Wrzucamy je na patelnię na której smażyły się kotlety. Krótko podsmażamy, tak aby zmiękły, nabrały koloru i puściły trochę soku. Je również zdejmujemy z patelni, następnie oprószamy je drobniutko posiekaną natką pietruszki.

Na patelnię wlewamy cydr w którym marynował się schab. Dodajemy masło i redukujemy go do momentu aż zacznie delikatnie gęstnieć (nabierze brązowego koloru ponieważ zbierze wszystkie pyszne smaki jakie zostały na patelni po mięsie i jabłkach). Uważajcie bo na sporej patelni sos zredukuje się bardzo szybko. Jeśli sos za bardzo zgęstnieje lub uznacie, że jest go po prostu za mało dodajcie więcej cydru. Możecie też rozrzedzić go bulionem warzywnym. Chociaż ja preferuję cydr. Ponad to dodanie do sosu cydru i już nie gotowanie go dodatkowo doda mu niesamowitej świeżości.

Tuż przed podaniem kotlety wrzucamy do gorącego sosu żeby się trochę podgrzały. Na talerz wykładamy jabłka, a na nie kotlety, które obficie polewamy sosem.

To danie podałam z niezwykle prostą sałatką, która powstała z wymieszania porwanych liści sałaty z dressingiem z dobrze wymieszanych ze sobą oliwy, cydru i octu balsamicznego. Mięso samo w sobie jest na tyle bogate, że nie ma sensu tłumić jego smaku dodatkami :)

To danie + kieliszek schłodzonego cydru podane w słoneczny dzień w ogrodzie czy też nawet na balkonie i jesteście w niebie :)



KOMENTARZE