Zupa marchewkowo-pomarańczowa

Zupa marchewkowo-pomarańczowa

Wiem, że dzisiaj powinny królować tutaj pączki i inne nieprzyzwoicie kaloryczne smakołyki, a ja tutaj wyskakuje z warzywami. Wspominałam Wam wczoraj na facebooku, że dopadł mnie trochę tłustoczwartkowy leń 

Ale na swoje usprawiedliwienie dodam, że zupa jest słodka, więc jakoś wpisuje się w motyw dnia. Poza tym odkąd zobaczyłam ten przepis na blogu Adriany nie mogłam przestać myśleć o swojej wariacji na ten temat :) Ponad to nieubłaganie zbliża się wiosna, a wraz z nią minie czas rozgrzewających zup-kremów, więc to pewnie teraz ostatni gwizdek, żeby Wam ją zaprezentować

Potrzebujemy:

  • 4 marchewki
  • 1 dużą pomarańczę
  • szczypta płatków chili (lub 1/4 łyżeczki sproszkowanego)
  • 3 cm imbiru
  • 1 cebule
  • 750 ml bulionu warzywnego
  • płaską łyżeczkę gałki muszkatołowej
  • szczypta soli
  • garść orzechów włoskich
  • oliwa z oliwek

Marchewki obieramy i kroimy w niezbyt grube plasterki. Cebulę kroimy w grubą kostkę i wrzucamy ją na oliwę rozgrzaną w garnku razem z marchewką. Podsmażamy przez kilka minut, aby nabrały koloru.

Dodajemy starty na tarce imbir, chili i gałkę. Następnie całość zalewamy bulionem i gotujemy ok. 15 minut. Po tym czasie dodajemy miąższ z pomarańczy oraz skórkę startą z jej połowy. Gotujemy jeszcze jakiś czas, tak by marchewki były całkowicie miękkie i łatwo można było je zmiksować.

Zupę blendujemy, aby była zupełnie gładka możemy ją jeszcze przetrzeć przez drobne sitko. W razie potrzeby dodajemy wodę lub bulion. Każdą porcję posypujemy uprażonymi orzechami włoskimi oraz lekko skropioną oliwą z oliwek



KOMENTARZE