Kanapka PB&J i domowe masło orzechowe

Kanapka PB&J i domowe masło orzechowe

Czy istnieje ktokolwiek, kto nielubi masła orzechowego? Przepada za nim cały świat. W sumie się nie dziwię, bo to cudo to przecież tylko jeden składnik i chwilka pracy. 

Masło orzechowe jest też podstawą pewnego amerykańskiego klasyku – kanapki PB&J a ten tajemniczy skrót  oznacza ni mniej ni więcej a Peanut Butter & Jelly. Początkowo podchodziłam do niego sceptycznie, bo coś intuicyjnie mi w tym nie grało. Ale jak się myliłam! Miłość od pierwszego spróbowania – cudowne słodkosłone połaczenie, które od razu przekonało mnie do siebie!

Dlatego dziś dwa przepisy. Podstawowy na masło orzechowy. I drugi – na niezwykle pyszną i okropnie prostą kanapkę.

Masło orzechowe

Potrzebujemy:

  • 300g prażonych orzeszków ziemnych
  • ewentualnie: szczypta soli i cukier

 

Orzechy należy podzielić na kilka, niezbyt dużych partii. Każdą z nich dokładnie mielimy w blenderze, dając mu odpocząć co jakiś czas, jeśli chcemy by służył nam jeszcze przez jakiś czas ;)

Każdą porcję odkładamy do miseczki i mielimy kolejną. Na samym końcu całość ponownie mielimy, aż do momentu otrzymania pożądanej konsystencji (powinien oddzielić się olej).

Musicie sprawdzić czy odpowiada Wam smak. Na samym końcu możecie je ewentualnie dosolić lub posłodzić. Jeśli chcecie uzyskać wersję „crunchy” dodajcie do masła jeszcze trochę pokruszonych orzechów i dokładnie wymieszajcie. Takie masło powinno wytrzymać w lodówce około miesiąca.

Kanapka PB&J

Potrzebujemy:

  • 2 kromki pieczywa tostowego
  • łyżka masła orzechowego
  • łyżka dżemu (dowolny smak, ja lubię porzeczkowy, ale równie często sięgam np. po truskawkowy)

Tutaj sprawa jest również bajecznie prosta (jak z większością kanapek). Każdą z kromek smarujemy odpowiednio dżemem lub masłem orzechowym. Łączymy ze sobą i w zasadzie możemy ją już zjeść.

Kanapka świetnie smakuje także na ciepło – możecie wrzucić ją w takiej formie na patelnię lub do opiekacza. Do środka możecie także włożyć np. owoce.

Podobno ulubiona kanapka Elvisa Presleya składała się z dżemu, masła orzechowego, bananów i bekonu, co tylko potwierdza fakt, że w kwestii kanapek ogranicza Was jedynie wyobraźnia. Ja trochę krzywię się na myśl o tym połączeniu, ale podobno król nie może się mylić ;)



KOMENTARZE