Waniliowe babeczki z masłem orzechowym

Waniliowe babeczki z masłem orzechowym

Styczeń to taki czas kiedy człowiek noce spędza gapiąc się na śnieg z kakaem w ręce. Prawie dwa tygodnie od początku roku to także najlepszy czas żeby chociaż wstępnie ocenić realizację noworocznych postanowień. Realizację jednego zacznę dopiero w poniedziałek, natomiast to blogowe jest realizowane całkiem nieźle – na pewno lepiej niż robiłam to do tej pory. Świadczy o tym chociażby to, że teraz piszę, obrabiam zdjęcia itd. 

Dzisiaj przepis, który robiłam już dosyć dawno temu, ale świadczy tylko o tym, że pomimo, że nie pisałam to wciąż gotowałam.

Wszystko zaczyna się od podstawowego (i banalnego) przepisu na babeczki – pół kostki masła roztapiam i dokładnie mieszam z dwoma szklankami mąki, połową szklanki cukru(a nawet mniej – sugeruję cukier dodać na samym końcu w mniejszej ilości a potem ewentualnie dosłodzić gdyby masa okazała się nie słodka) i szklanką mleka lub małym opakowaniem jogurtu naturalnego. Dodaję dwa jajka i po łyżeczce sody oczyszczonej i proszku do pieczenia. Na samym końcu dodaję do babeczek smak – w moim wypadku ziarenka z jednej laski wanilii.

Taka masa już sama w sobie jest pyszna i w zasadzie nadaje się do pieczenia, ale było obiecane masło orzechowe! Na średnim ogniu prażymy kilka garści orzeszków ziemnych, część zostawiamy do dekoracji, a resztę dokładnie mielimy z dodatkiem tłuszczu (ja użyłam masła, ale równie dobrze może być to np. olej, a czasem zdarza mi się użyć nawet wody) jeśli chodzi o proporcje to  jest to najbardziej na oko – ważne żeby masa była gładka, jednolita i konsystencja przypominająca miękkie masło.

Czas na konstruowanie babeczek. Zazwyczaj do papilotek nakładam dwie łyżki masy, ale tym razem jest troszkę inaczej – łyżka masy, potem na środek łyżeczka masła orzechowego, a potem znów spora łyżka masy. Wszystko powinno zajmować ok. 2/3 wysokości papilotki. Babeczki pieczemy ok. 20 minut w temperaturze 180 stopni.

Po ostudzeniu dekorujemy je masą z serka mascarpone i bitej śmietany oraz posypujemy uprażonymi i pokruszonymi orzeszkami.



KOMENTARZE