Pierogi z farszem mięsnym i gruszką

Pierogi z farszem mięsnym i gruszką

Całkowicie zaniedbałam bloga, ale wynika to chyba z tego, że ciągle jeszcze mam masę zapasów od mamy i sama niewiele gotuję. Niemniej trzeba żeby w końcu coś się tutaj zadziało. W dzisiejszym przepisie za kuchenką stała moja siostra, ale wyszło tak dobre, że trzeba się tym podzielić :)

Na samym początku Madzia ugotowała ok. pół kilograma łopatki wieprzowej i jedno udko z kurczaka. Ostudziła, łopatkę pokroiła w kostkę i oddzieliła mięso kurczaka od kości. Całe mięso drobno zmieliła. Dodała podsmażoną, drobniutko pokrojoną (oj, Madzia potrafi drobno siekać..) cebulę. I teraz czas na to co czyni ten farsz niezwykłym! Mięso i cebulę mieszamy z jedną dużą gruszką startą na małych oczkach razem ze skórką. Przyprawiamy łyżeczką majeranku, solą i pieprzem, dodajemy dwa żółtka, dokładnie mieszamy i mamy gotowy farsz :)

Teraz coś w czym Madzia jest mistrzem, czyli ciasto na pierogi. niby sprawa prosta bo to tylko trzy szklanki mąki, pół szklanki ciepłej wody, szczypta soli i jedno jajko, ale mi jakoś nigdy nie wychodzi takie jak jej. Może to kwestia samozaparcia, albo talentu. Wolę o tym nie myśleć. Reszta jest już banalnie prosta: ciasto cienko rozwałkować i szklanką wycinać kółka. Łyżeczką nakładamy farsz, sklejamy i gotujemy. Z tych proporcji wyszło ok. 80 pierogów, tak pysznych, że każdy z mieszkania przyłożył się do tego, żeby zniknęły w ciągu pół godziny.



KOMENTARZE