Aromatyczny falafel z chlebkiem pita

Aromatyczny falafel z chlebkiem pita

Co powiecie o kuchni arabskiej? Mnie ostatnimi czasy bardzo urzekła. Przede wszystkim bogactwem aromatów i smaków.

Dzięki przyprawom proste składniki można zamienić w coś co naprawdę powala smakiem. Tak jest także w przypadku falafeli. To przepyszna, wegetariańska alternatywa dla wszelkiego rodzaju burgerów i kotlecików. Co jest ich podstawą? Oczywiście cudowna ciecierzyca.

Na blogu mogliście już zobaczyć kilka dań z wykorzystaniem ciecierzycy. Między innymi hummus, sałatkę z ciecierzycy lub też pastę pomidorowo-cieciorkową. Jeśli interesują Was inne pomysły na wegetariański “fast food” wypróbujcie te wegetariańskie hot dogi :)

A teraz już zajmijmy się falaflami. Wystarczy, że dodacie do nich prostą sałatkę lub kilka listków szpinaku, a całość włożycie w chlebki pita, a będziecie mieć wspaniałą przekąskę lub nawet obiad.

Falafel i chlebki pita – kotleciki z ciecierzycy

Potrzebujemy:

Falafele (ok. 6 dużych sztuk):

  • 200 g suszonej ciecierzycy (namoczona przez noc w wodzie z łyżką sody)
  • 1 średniej wielkości cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • skórka z połówki cytryny
  • pół pęczka mięty
  • pół pęczka natki pietruszki
  • łyżeczka mielonego kuminu (nie kminku)
  • pół łyżeczki mielonego kardamonu
  • pół łyżeczki cynamonu
  • pół łyżeczki mielonej kolendry
  • łyżeczka ostrej papryki
  • 1 łyżeczka soli

 

Dip:

  • 3 łyżki jogurtu greckiego
  • łyżeczka pasty pomidorowej
  • łyżeczka soku z cytryny
  • szczypta suszonego czosnku
  • drobno pokrojony szczypiorek
  • posiekana natka pietruszki

 

Dodatkowo:

  • liście szpinaku
  • ulubione warzywa (papryka, pomidor, cebula itd..)

 

Przepis na chlebki pita znajdziecie w TYM LINKU

falafel w bułce

 

Jedynym sekretem i trudnością w przygotowaniu falafeli jest odpowiednie przygotowanie ciecierzycy. Jeśli nie chcecie skończyć z rozpadającą się na patelni masą, ani też dodawać do niej masy mąki, zrezygnujcie używania wcześniej ugotowanej ciecierzycy lub tej z puszek. Podczas zakupów poświęcicie chwilę na znalezienie suchej ciecierzycy. Nie powinno Wam to sprawić zbyt wielu problemów, a na pewno efekt pozytywnie Was zaskoczy.

Ciecierzycę namoczcie przez noc w dużej misce zalanej sporą ilością wody z dodatkiem łyżki sody oczyszczonej (dzięki niej ciecierzyca łatwiej zmięknie). Ziarna powinny podwoić swoją objętość, więc miejcie to na uwadze przy wyborze odpowiedniego naczynia. Po ok. 12 godzinach możecie przejść do dalszych działań, czyli zmielenia ciecierzycy. W tym celu będzie potrzebna Wam maszynka do mielenia lub porządny robot kuchenny. Niestety, chociaż namoczona ciecierzyca jest dosyć miękka, to blendery mogą nie przeżyć takiego starcia (a przynajmniej nie chcecie sprawdzać czy przeżyją).

Razem z ciecierzycą zmielcie również cebulę, czosnek oraz przyprawy, których nie macie zmielonych.

Do drobno zmielonej ciecierzycy dodajcie drobno posiekane zioła i wszystkie przyprawy. Dokładnie wymieszajcie i odstawcie na ok. 30 minut. Po tym czasie możecie przejść do smażenia falafeli. Ich wielkość zależy od Was. Tym razem przygotowałam nieco większe, które świetnie pasowały do pity, ale możecie też przyrządzić więcej małych kuleczek, które świetnie sprawdzą się na imprezach lub podczas oglądania filmu.

Formowanie falafeli będzie łatwiejsze jeśli zwilżycie ręce. Wystarczy, że nabierzecie w dłonie trochę masy, uformujecie kulkę, a następnie lekko ją spłaszczycie. Kolejnym krokiem jest już ich smażenie. Na mocno rozgrzany olej wykładajcie po kolei falafele. Smażcie szybko z obu stron na złoty kolor, tak aby stały się chrupkie.

Możecie je jeść same, w towarzystwie dipu (wystarczy, że podane wyżej składniki wymieszacie ze sobą)lub z chlebkami pita i ulubionymi warzywami. A może macie inne pomysły na falafele?



KOMENTARZE